Jakiś chłopak. Twierdzi, że założyłem jakieś anonimowe konto z kryptowalutą, na którym uzbierała się spora kwota. Pyta, gdzie ma przelać te pieniądze. Dodatkowo twierdzi, że w ten sposób oszukuję urząd skarbowy. Posługuje się moim adresem mailowym.