Do babci dzwoniła pani, że nikt nie odebrał jakichś darmowych kapsułek, wieczorem przyjechał do niej niby kurier (osobówka na tablicach WA), po podziękowaniu i nie przyjęciu, pan się zdenerwował, że tylko stracił czas przyjeżdżając tutaj, nic nie dało tłumaczenie, że przecież nikt nie chciał tych kapsułek. Na pytanie w jakiej firmie kurierskiej pracuje, z jakiej firmy dostarcza paczkę nie potrafił odpowiedzieć, zrobił się czerwony na twarzy i stwierdził, że czuje się atakowany.